Lucjan Wolanowski
SmodCMS

Aleksander Ziemny (1924-2009)

Moją młodość - do 1939 roku, spędziłem w Rabce. M.in. przez trzy lata uczyłem się w Gimnazjum Wieczorkowskiego i tam poznałem Lucjana. Przyjaźnił się tam z braćmi Sobańskimi, Jackiem Kadenem z Rabki, czy Jackiem Woźniakowskim. Był ode mnie starszy o cztery lata, a w tym wieku to spora różnica. Lucjan mieszkał w internacie, ja poza gimnazjum. Wielokrotnie powtarzał mi, że pomimo wszystkich swoich rozjazdów po świecie, takich czy innych przygód, poznanych osób - uważał okres szkoły w Rabce za najlepsze lata swojego życia. Obaj z wdzięcznością wspominaliśmy zawsze swoich profesorów, w tym Jana Kuczę - jego wychowawcę i opiekuna pisma „Szczebioty”, które Lucjan redagował.

Gimnazjum było osobliwym zjawiskiem. Istniały w Polsce prywatne zakłady wychowawcze, np. jezuicki w Chyrowie, ale były w pewnym sensie zamknięte, niezbyt otwarte na świat. Wieczorkowski nie stawiał żadnych barier poznawczych, dawał swobodę światopoglądu, poznawania świata, ludzi i ich poglądów, czerpania wiedzy pozaszkolnej.

Znajomość z Lucjanem odnowiliśmy po wojnie. Dowiedział się, że pracuję w „Przekroju” i w 1947 roku prosił mnie o kontakt z Marianem Eile - miał dla niego bardzo ciekawe propozycje, które zostały przyjęte. W „Przekroju” pisał m.in. o procesach katów oświęcimskich. Jego drogą do sławy okazały się późniejsze reportaże z „Procesu Mazurkiewicza” - zbrodniarza mordującego ludzi z elity krakowskiej, których szantażował rzekomą wiedzą z czasów okupacji.

Lucjan „otwierał świat” przed ludźmi, do których nie docierały w latach powojennych żadne informacje. Pokazywał im nowe nieznane rzeczy, ale poprzez ciekawostki. Zagłębianie się w temat uważał za drogę do niepotrzebnej pseudointelektualnej paplaniny, w czym miał rację, choć moim zdaniem, tylko częściowo.

Spotykaliśmy się, co prawda niezbyt często, u niego na Odolańskiej - był to dom należący do PAP, tam Lucjan mieszkał od lat. Spotykało się u niego Poldka Ungera, Jurka Rosa, innych dziennikarzy z tamtego okresu. Lucjanowi zawdzięczam swoją pracę w „Świecie” - pracowałem tam 13 i pół roku, dzieląc z Lucjanem pokój redakcyjny. Przychodził do redakcji późno, zawsze z gotowym materiałem, który pisał czasem do białego rana. Nie brał właściwie udziału w bieżących pracach redakcyjnych, był „wolnym strzelcem”, zajmował się bezgranicznie swoimi tematami, jego materiały podnosiły nakład „Świata”.

Źle przeżył 1968 rok i atmosferę antysemicką w redakcji, narastającą już wcześniej. Wkrótce potem nastąpił koniec pisma „Świat” a dziennikarze znaleźli się w różnych redakcjach.

ALEKSANDER ZIEMNY

Warszawa, 2006

.

Aleksander Ziemny (1924-2009) - Warszawa, 30 stycznia 2007 r.
(Fot. Mariusz Kubik)

.

Aleksander Ziemny (właśc. Aleksander Keiner; ur. 11 VI 1924 w Krakowie, zm. 12 IX 2009 r. w Warszawie) - poeta, prozaik, reportażysta, tłumacz poezji hebrajskiej i rosyjskiej. W latach 30. ub. wieku uczeń Gimnazjum Sanatoryjnego Męskiego dra Jana Wieczorkowskiego w Rabce. Po wojnie m.in. dziennikarz i współpracownik „Przekroju”, Agencji Prasowo-Informacyjnej (API), „Świata” i „Midrasza”. Autor wielu książek, m.in.:  Przestrzeń bez echa. Pisane na obczyźnie w latach 1940-1945 (poezje; Przełom 1947), Gniazdo (poezje; Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1964),  Partia macao (opowiadania; Iskry 1964), Oczy na Meksyk (wespół z Ryszardem Bańkowiczem; Państwowe Wydawnictwo "Iskry" 1968),   Listy do siebie (1961-1971) (wspomnienia; Spółdzielnia Wydawnicza "Czytelnik" 1973),  Coraz krótsze lata (wspomnienia; Spółdzielnia Wydawnicza "Czytelnik" 1978), Miejsca pożegnane. Szkice z podróży 1958-1984 (Spółdzielnia Wydawnicza "Czytelnik" 1989), Rzeczy ukraińskie (publicystyka; Verba 1991), Wiersze 1940-1998 (Spółdzielnia Wydawnicza "Czytelnik" 1999), Miarka do miarki. Wybór szkiców z lat 1970-2002 (z przedmową Ryszarda Kapuścińskiego; Nowy Świat 2003), Nie ma sądnego dnia (szkice i felietony; Austeria 2007).

W imieniu środowiska dziennikarskiego przemawiał podczas pogrzebu Lucjana Wolanowskiego. Mieszkał w Warszawie. Pochowany na cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie.

Powrót do spisu treści

.

Dedykacje Lucjana Wolanowskiego dla Aleksandra Ziemnego
(Fot. Archiwum Aleksandra Ziemnego)

.

.