Lucjan Wolanowski
SmodCMS

Nowiny i nowinki (1973)

„Tygodnik Polski” (Melbourne, Australia)
10. 02. 1973 r.

W połowie stycznia zawitał do mnie miły gość, Lucjan Wolanowski, autor szeregu reportaży o Australii. To czwarty pobyt autora w Australii i drugi na Tasmanii. Przyjechał przy poparciu Dept. of Immigration celem napisania nowej książki o Australii. W Hobart z ramienia rządu australijskiego zajął się autorem Janek Urbański, zastępca dyrektora departamentu, mnie zaś i mej żonie przypadło goszczenie go (po raz drugi) w domu.

Wolanowskiemu zależało na zebraniu jak największej ilości materiału do planowanej książki. Jeździ, rozmawia, fotografuje. Interesuje go wszystko, za wyjątkiem tematów politycznych. Wpadł w środowisko polskie w Hobart i w mój domek w okresie bardzo czynnym: odpłynięcie polskiego żeglarza, Krzysztofa Baranowskiego, okres urlopów, kolonie letnie dla dzieci w Carlton, Zjazd Kawalerów Virtuti Militari, w moim domku powrót mej córki z dziećmi i mężem z dłuższej wycieczki po Australii (pozostawili karawan po przekroczeniu Nullarbor Plain; gdy spytałem się mej wnuczki co się stało z karawanem, otrzymałem odpowiedź: „She is very sick, she fali to pieces”).

Z Tasmanii Wolanowski odleciał do Melbourne skąd uda się na Nowe Gwineę, do Bougainville, na wyspy Salomona i wyspę Timor. Poprzez Cairns, Perth i Kanberę podąży do Polski. Cały pobyt Wolanowskiego potrwa około 2 miesięcy. W Hobart kilka razy odwiedził Klub Polski, miał kilka przygodnych pogawędek, odbył kilka wycieczek po Tasmanii i udzielił wywiadu B. Burbo - wywiad będzie podany w ramach audycji polsko-australijskiej na fali 7HT.

Pisarza interesuje zasadniczo życie ludzkie i zmiany, jakie nastąpiły w ostatnich latach. Do Hobart przybył po kilkutygodniowym pobycie w Japonii. Opowiadał sporo o swych wrażeniach z Okinawy. Zmęczony podróżą, najlepiej czuł się w towarzystwie mego kota i psa, chodząc wieczorami na spacery i podziwiając (?) budynek Kasyna.

Pragnę zachęcić wszystkich do przeczytania nowej książki Wolanowskiego, która ukaże się prawdopodobnie jeszcze w tym roku.

JERZY MALCHAREK
(Hobart)

Powrót do spisu treści

.