Lucjan Wolanowski
SmodCMS

Klejnot Korony (1963)

Klejnot Korony. Reporter w Hongkongu w godzinie zarazy

Spółdzielnia Wydawnicza "Czytelnik", Warszawa 1963, 94 s.

.

 

.

*   *   *

* W roku czwartym ery pasażerskich odrzutowców piszę te słowa ja, Lucjan, syn Henryka, rodem z Warszawy, o tym, com widział w dalekim Hongkongu, gdziem trafił wędrując dookoła świata…

* Teraz opowiada się, jak zaraza uderza w miasto

* Teraz, kiedy zostało powiedziane to, co było najpilniejsze, należałoby rzec coś o samym Hongkongu i jak się tam dostałem

* I tak zgadało nam się o ludziach, żyjących w Hongkongu, a przeto proszę posłuchać o plemieniu Tanka, gdyż ono najpierw ucierpiało od zarazy

* Teraz w krótkich słowach mówi się o dziejach tego skrawka ziemi pod azjatyckim niebem, co nam pomoże zrozumieć teraźniejszość

* Teraz ze starych kronik wygrzebujemy opowieść o profesji pani Randall, o miodzie w małych słoikach i lodzie dla Pań i Panów

* Teraz wypada przypomnieć dzieje pirackiej wdowy i jej lubego, który torturował ludzi oraz pisze wiersze

Teraz jest pora stosowna, aby opowiedzieć to, czego się sam dowiedziałem o chorobie, której u nas nie ma

* Teraz będzie o studni z ulicy Szerokiej a także o przerażającym czynie pewnego profesora z Monachium oraz o bardzo drobnych żyjątkach mających kształt przecinków

* Obecnie może posłuchacie o tym dniu, który zaraza wybrała sobie na odwiedziny Hongkongu

* O tym, co widziałem w szpitalu dla cholerycznych oraz na kwarantannie, a także o dołach, wykopanych w ziemi, które czekają

* Tu reporter dowiaduje się, że kiedy jedni ludzie umierają, to inni chcą żyć – ale nie mają za co

* Tu będzie mowa o sprawiedliwości w białej peruce oraz bambusie w mocnej dłoni

* Teraz raz jeszcze potwierdza się stara prawda, że gdy jesteś biedny, to musisz umrzeć

* Teraz jest mowa o tym, jak dziesięć tysięcy ludzi buntuje się na niby i jak górale z Nepalu mają strzec ładu białego człowieka

* Teraz będzie o tym, jak się dowiaduję, że mam przyjaciela imieniem Charlie-Cień

* Tu reporter jedzie za granicę dwóch światów

* Tu widzę człowieka, który żyje przez pomyłkę, oraz innych, którzy są bardzo bogaci

* Tu reporter widzi, jak wolny świat przyjmuje tych, którzy wybrali wolność

* Tu reporter idzie na „łowy na smoka” i uroczyście zapewnia, że już nigdy więcej…

* Teraz opowiadam, jak na widowni pojawia się Lorna oraz kim ona właściwie jest

* Tu wspomina się tych ludzi z dżonek, którzy polegli podczas nalotów, i wspomina się przedziwne kaprysy tajfunów

* Reporter znowu idzie do sądu, słucha uważnie, ale odchodzi w przekonaniu, że dowiedział się bardzo niepełnej prawdy

* Tu widzimy procesję, mającą zażegnać zarazę, ale większość nadal bardziej wierzy w szczepienia

*   *   * 

.

.

„Czytelnik”, Warszawa 1963

Suma stron: 96. Nakład 20250 egz.

Ark. wyd. 5,5. Ark. druk. 6+3 (ilustr.).

Oddano do składania 3 IX 1962 r. Podpisano do druku 6 XI 1962 r. Druk w styczniu 1963 r. Cena 10 zł.

Obwolutę projektował: Jerzy Kępkiewicz

[Fotografie: Lucjan Wolanowski]

.

.

*   *   *

Przekład niemiecki - Mond über Tahiti. Reportagen von den Südsee-Inseln, Leipzig 1965 (przekład książek Klejnot Korony i Księżyc nad Tahiti..., pod wspólnym tytułem; tłum. Bolko Schweinitz)

..

Przekład węgierski: Holdfény Tahiti felett, Budapeszt 1966 (przekład książek Klejnot Korony i Księżyc nad Tahiti... pod wspólnym tytułem; tłum. E. Mach, R. Gimes)

Przekład czeski: Neklidné Tichomoří, Praha 1970 (wybór reportaży z książek Klejnot Korony, Księżyc nad Tahiti... oraz Dalej niż daleko; tłum. Anetta Balajková)

*   *   *

.

Hongkong w obiektywie Lucjana Wolanowskiego
(Fot. Archiwum)

.

.