Lucjan Wolanowski
SmodCMS

Poczta do Nigdy-Nigdy (1968)

Poczta do Nigdy-Nigdy. Reporter w kraju koala i białego człowieka
Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”, Warszawa 1968, 1970, 1972, 1978, 1989; Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2015

.

.

*   *   *

To all my Australian and Polish friends whose kindness and goodwill was forever with me in my wanderings across the vast land down under.

Wszystkim moim australijskim i polskim przyjaciołom, których życzliwość i dobra wola wędrowały stale wraz ze mną poprzez wielki ląd tam, w dole globusa.

*   *   * 

Skokiem kangura... czyli zwięzły przewodnik po kartach obszernej książki

* Wyruszam do Australii, nie opłakujcie mnie
Aby pisać o Australii, trzeba tam się najpierw dostać. A więc opowieść, jak się pływało w tamte strony za czasów imć Korzelińskiego, a jak się lata w epoce odrzutowców. Jednym słowem: co nowego w chmurach?

* Najwspanialsze kłamstwa
Dawno temu powiedział Mark Twain, że dzieje Australii - to najwspanialsze kłamstwa. Mądre książki się nie starzeją, a więc na kanwie spostrzeżenia słynnego humorysty - reporter snuje opowieść dla poparcia tezy Twaina. Mowa o rozbitkach i rozbójnikach, ladacznicach z zasadami, piracie z siatką na motyle, „siedemnastu panach" i zemście za mur graniczny. Australia była „lądem do wzięcia”, uważano, że n a w e t Holender nie znajdzie tam nic, na czym można zarobić.

* Beczące bogactwo
Truchcikiem przez historię biegła owca za człowiekiem, zanim znalazła się w Australii, przez długie lata żyjącej z baraniego grzbietu. Owca ma wielu wrogów. Dingo jest groźnym, ale najgroźniejszym jest... chemia. Miliony dolarów idą z australijskich kas na reklamę surowca, który ma być lepszy niż to, co uzyskuje się z retorty. Ten rozdział opowiada też o australijskich krowach, które jeżdżą na karuzeli, ale pozbawione są innych rozrywek.

* Wielkie pragnienie, czyli kup pan chmurę!
Czy woda może być „ palącym problemem”? Powiada się, że Australia ma wszystko, prócz wody i ludzi. Jak się stuka diabłu w sufit, a jak łaskocze chmurę? Opowieść nasza wybiega w XXI wiek, opowiadając o wydarzeniach w rejonie Góry Kościuszki.

* Kraj tam w dole
Miał w dole globusa powstać kraj bardziej brytyjski niż Wielka Brytania, ale życie pokrzyżowało nieco te plany. O rewolucji w kuchni i rewelacji na stadionie, o człowieku który zjadł... wtorek, o największej izbie szkolnej świata (bez ścian) i innych sprawach spod Zwrotnika Koziorożca.

* Tysiąc mil od Woolloomooloo
Nagłe wezwanie! Idzie w eter zawołanie: „Ratujcie nasze dusze!” I oto startuje, aby nieść pomoc na odludziu, samolot Królewskiej Służby Latającego Doktora. Na pokładzie leci też i Wasz reporter. Innym razem pomaga przy rozwożeniu awionetką poczty do Nigdy-Nigdy i przywozi opowieść o psach korespondujących ze sobą i ludziach, którzy na stepie czy pustyni nie rezygnują ze swych nawyków.

.

Listonosz w krainie Nigdy-Nigdy - na ogromnych odległościach australijskich pustyń pocztę zrzuca się w workach z samolotu
(Fot. Lucjan Wolanowski)

.

* Pióro kangura
Taka jest moda między zwierzętami Australii, że dzieci nosi się w torbie. A więc mowa o stworzeniu, które figuruje w herbie Związku Australijskiego, co wcale nie zapewnia mu jednak ochrony przed myśliwymi. Rodak z Tasmanii opowiada nam o ptakach, które są dostawcami... baraniny, sami zaś odwiedzamy człowieka, który doi żmije.

* Pan, rekiny, ptaki i inne zwierzaki
Jeszcze trochę o ludziach i zwierzętach. O papugach, które ujadają jak psy, oraz psach, które zapędzają muchę do słoika po konfiturach. O rekinach i koalach.

* Elegia dla wieloryba
Z australijską flotą wielorybniczą reporter płynie do piekła wielorybów. Nim w dzienniku pokładowym pojawi się lapidarny zapis: ,,wieloryb u burty” - na naszych oczach ginie jeszcze jeden z rodu największych ssaków naszej planety. Nigdy więcej nie chciałbym już oglądać tej tragedii, spowitej w krwawą pianę - podsumowuje swe wrażenia z tego rejsu Wasz reporter.

* Zatopione jezioro
Teraz mowa o łowach na tuńczyki, zagładzie tasmańskich lasów, które po setkach lat życia jadą do japońskich papierni. O zatopieniu jeziora i - na weselszą nutę - parada pingwinów, czyli kto komu się naprawdę przygląda?

* Krzyż Południa
O zawrotnej karierze jednego gwiazdozbioru i kilku sportów, o tym, jak konie wyścigowe występują w australijskiej rzeczywistości i w snach. Jak walcowała Matylda, o batożeniu i braterstwie, sądach i sadach, mroku i milczeniu.

* Późno już, Jasiu
Jesteśmy już niejako w połowie naszej australijskiej wędrówki, pora więc może, by wstąpić na polskie szlaki. Jedziemy do Polish Hill River, najstarszej osady założonej przez Polaków, przechodzimy kurs wstępny polskich losów w dole globusa.

* Nasi kochani dzicy
Polacy są w Australii względnie niedawno, od niepamiętnych natomiast czasów ląd ten zamieszkiwały plemiona czarnych ludzi. O budyniu śmierci, Kopciuszku z buszu, piorunie białego człowieka i innych sprawach ponurych.

* Lepszy niż pies
Zbrodnia w Zatoce Zdrady! Rusza w pościg tropiciel śladów, lepszy niż pies... Reporter nie chce wierzyć na słowo zasłyszanej relacji, ale sam staje się... celem pościgu. „Polak sprawdza naszych tropicieli śladów” - pisze największy dziennik stolicy Australii. To była niezwykła akcja, ale przecież powiada się, że ujrzeć - znaczy uwierzyć.

* Straceńcy i samotnicy
Na południe od Nowej Gwinei leżą wyspy Wtorek, Środa i Piątek, ale reporter wybrał wyspę Czwartek. Słuszność wyboru oceni sam Czytelnik, kiedy przeczyta o poławiaczach pereł, ich dolach i niedolach tudzież innych realiach wyspy, gdzie czas się zatrzymał.

* Datownik: Morze Koralowe
O kanakach i kanibalach, pastwiskach i pytonach, gadających wodach i grzeszniku w procesji. Tamże bardzo współczesna relacja o wędrówce reportera na statku „Cape Moretown”, obsługującym latarnie morskie, rozrzucone na maleńkich wysepkach Morza Koralowego. O wyprawach na bezludne wyspy na amfibiach „Donald" i „Daisy", a także o dodatku za... pokusę.

* Okazja dwakroć nie stuka
Posłuchajcie, proszę, opowieści spod baobabu o „mocarstwach z trawy”, o Porcie Wielkiej Przygody i innych sprawach ciekawych.

* Co się stało z wroną?
Wszystko złoto, co się nie świeci, powiada reporter po powrocie z wyprawa w głąb kopalni, dostarczającej cenny kruszec. Tamże o mili, którą dotknął król Midas, pięknej Loli, nurkach w kopalni, morderstwie w meczecie i innych realiach stron, gdzie jest lub było złoto.

* Przyjemność twego towarzystwa
Australijskie „imperium” zamorskie jest godne uwagi, jakkolwiek przemija z historią. Trochę o wojowaniu, trochę o tradycjach.

* Odkrywca, który nie widział
Jak spaść z baraniego grzbietu i nie potłuc się? Jutro gospodarki australijskiej to eksport surowców dla przemysłu hutniczego. Wielce współczesna wyprawa w rejon Piłbara, ale wypada też wspomnieć tych, którzy zjawili się tam pierwsi, aby szukać bogactw pod piaskami pustyni.

* Morderca z Wężowej Zatoki
Czas na poznanie osady, gdzie tylko motyle nie gryzą. Darwin, bardzo dziwne miasto, przeżyło swą agonię w Noc Wigilijną, tajfun „Tracy” uderzył znienacka, zjawiając się z Wężowej Zatoki.

* Niespokojne czasy
Pani Freer oblała dyktando, a więc nie wpuszczono jej do Australii. Reporter stara się uzasadnić, dlaczego w podtytule książki nazwał ten ląd „krajem białego człowieka”. Nie para się wróżeniem, lecz próbuje zastanowić się nad przyszłością tego jedynego w dziejach państwa, rozciągającego się na całym kontynencie i jego przyległościach. Dziękuje też Czytelnikowi za dobrnięcie aż do tego rozdziału, ma nadzieję, że spotka Go znowu na kartach następnej swej książki.

*   *   *

..

..

„Czytelnik”, Warszawa 1968

Wydanie I. Suma stron: 676. Nakład 15280 egz. (broszura 9250; oprawa 6030)

Ark. wyd. 39,5. Ark. druk. 42,25+4,5.

Oddano do składania 22 VIII 1967 r. Podpisano do druku 29 III 1968 r. Druk ukończono w kwietniu 1968 r. Cena 40 zł. (broszura), 55 zł. (oprawa)

Obwoluta, oprawa, okładka oraz mapa: Władysław Brykczyński

Fotografie: Lucjan Wolanowski

Układ ilustracji: Barbara Kilińska

*   *   *

„Czytelnik”, Warszawa 1970

Wydanie II uzupełnione. Suma stron: 680. Nakład 15155 egz.

Ark. wyd. 40. Ark. druk. 42,5+4,5.

Oddano do składania 15 III 1969 r. Podpisano do druku 23 II 1970 r. Druk ukończono w kwietniu 1970 r. Cena 60 zł.

Obwoluta, oprawa, okładka oraz mapa: Władysław Brykczyński

Fotografie: Lucjan Wolanowski

Układ ilustracji: Barbara Kilińska

*   *   *

„Czytelnik”, Warszawa 1972

Wydanie III. Suma stron: 680. Nakład 20155 egz.

Ark. wyd. 40. Ark. druk. 42,5+4,5.

Oddano do składania 27 VI 1971 r. Podpisano do druku 22 XI 1972 r. Druk ukończono w grudniu 1972 r. Cena 60 zł.

Obwoluta, oprawa, okładka oraz mapa: Władysław Brykczyński

Fotografie: Lucjan Wolanowski

Układ ilustracji: Barbara Kilińska

*   *   *

..

 

..

„Czytelnik”, Warszawa 1978

Wydanie IV poprawione i uzupełnione. Suma stron: 744. Nakład 20290 egz.

Ark. wyd. 43,3. Ark. druk. 46,5+4,5.

Oddano do składania 23 VI 1977 r. Podpisano do druku 21 IV 1978 r. Druk ukończono w maju 1978 r. Cena 100 zł.

Obwoluta, oprawa, okładka oraz mapa: Władysław Brykczyński

Fotografie: Lucjan Wolanowski

Układ ilustracji: Barbara Kilińska

.

.

*   *   *

..

..

„Czytelnik”, Warszawa 1989, ISBN 83-07-01810-2; Seria: „Z żaglem”.

Wydanie V uzupełnione. Suma stron: 512. Nakład 19800+200 egz.

Ark. wyd. 33,1. Ark. druk. 32+4.

Opracowanie graficzne: Teresa Kawińska

Na obwolucie – fragment obrazu olejnego pędzla Toma Roberta (1856-1931), który przedstawił napad na dyliżans pocztowy w australijskim buszu.


*   *   *
 


Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2015, ISBN 978-83-7785-556-0; Seria: „Naokoło świata”.

Wydanie VI. Suma stron: 720.

Format: 14,5 x 20,5 cm

Druk ukończono w lipcu 2015 r. Cena 39,90 zł.
 

 


*   *   *

..

Przekład niemiecki - Abschied vom Bumerang. Australien gestern und heute, Leipzig 1970 (tłum. Bolko Schweinitz)

..

Przekład słowacki (skrócony) - Austrálske zápisky, Bratislava 1970, 1985 (tłum. Samuel Dúbrava)

..

Przekład rosyjski - Počta w Nikogda-Nikogda, Moskva 1976 (tłum. L. S. Malachovskij)

..

Przekład rumuński - Adio, bumerang. Australia ieri şi azi, Bukareszt 1977 (tłum. Teodor Holban, Horia Aramă)

..

Przekład węgierski - Posta Soha-soha földre. Ausztrália közeről, Budapest 1985 (tłum. Éva Sebők)