Lucjan Wolanowski
SmodCMS

Z zapartym tchem (1969)

Z zapartym tchem

seria: "Łowcy sensacji"

Państwowe Wydawnictwo "Iskry", Warszawa 1969

..

..

*   *   *

Lucjan Wolanowski jest autorem kilkunastu zbiorów reportaży, które tłumaczone były na siedem języków. Przyznaje się też do jednego scenariusza filmowego, jednej książki dla dzieci i jednego przekładu oraz uczestnictwa w wielu audycjach radiowych. Ma też w dorobku dwa procesy o zniesławienie (uniewinniony), świetnie się czuje na morzu (łowy na wieloryba, żegluga z islandzką flotą rybacką i australijskim statkiem obsługującym latarnie morskie na Morzu Koralowym), jeszcze lepiej - w powietrzu (wyprawa helikopterem w głąb dżungli na Borneo, loty awionetką do góry kołami nad Sydney). Natomiast źle znosi gadulstwo ludzi, którzy nie mają nic do powiedzenia.

Urodzony pod znakiem Ryby. Hobby: zbieranie wywieszek bagażowych różnych linii lotniczych. Ulubiony autor: Jarosław Hašek. Ulubiony kolor: rudy (z zielonymi oczyma). Za najbardziej udany utwór uważa córkę Annę, która - jak twierdzi - słodycz charakteru odziedziczyła po nim, a płeć - po matce. Jest zdania, że życie stwarza sytuację, jakich nigdy nie wymyśli fantazja pisarza.

Dawniej zajmował się teorią reportażu, ale mu przeszło. Wierzy w magię słów prostych. Uważa, że wcale nie wystarczy mieć rację, ale trzeba jeszcze o tym przekonać Czytelnika. Jest zdania, że najciekawsze są te kraje, których jeszcze nie zna.

Z zapartym tchem oglądał reporter Lucjan Wolanowski różne wydarzenia. Z biegiem lat gromadziły się reportaże, które znalazły się w tym tomie - pierwszym z naszego nowego cyklu ŁOWCY SENSACJI. Materiały zbierał zarówno w trzech wędrówkach dookoła świata, jak i w wyprawach na ulice Warszawy.

Reporter przedstawia „króla pereł", niewiarygodnego pana Mikimoto, zaprasza na polowanie na wieloryba i do kasyna gry w Monte Carlo. Przyglądamy się akcji polskich statków ratowniczych na wodach norweskich i śledzimy przebieg wielkiej epidemii cholery w Hongkongu. Idziemy między trędowatych w Japonii i wstępujemy na ulicę w Singapurze, gdzie się umiera. W Moskwie „bóg dywersji” opowiada o dziwnych kolejach swego losu, reprodukowana tu przepustka otwiera nam wstęp na kosmodrom na Przylądku Kennedy'ego na Florydzie, gdzie asystujemy przy wystrzeleniu pojazdu kosmicznego Gemini 5. W australijskim buszu ściga nas tropiciel śladów, dosłownie „od kuchni" poznajemy wielką restaurację w Paryżu. Ponure echa wojny i okupacji odżywają na sali sądowej w Warszawie, a na Nowej Gwinei, tam gdzie czas się zatrzymał, wędrujemy między ludożerców.

Niektóre z reportaży drukowane już były w zbiorach książkowych, inne - tylko na łamach czasopism. Szczypta humoru, trochę zadumy, dużo spostrzeżeń, wiele sensacji, oto Lucjana Wolanowskiego „usługi dla ludności", które zebraliśmy w tym tomie.

*   *   *

SZEF KUCHNI POLECA:

Między mną a Wami, czyli kwadrans zwierzeń reportera.

* Moje usługi dla ludności

Teraz to już można opowiedzieć

Z sali sądowej i spoza jej ścian, o zbrodniach i dramatach, tragediach i nieszczęściach. Reporter wyciąga z zapomnienia sprawy, ktore uszły uwagi ogółu. O wywiadzie i kontrwywiadzie, policjantach i złoczyńcach.

* Zabawki doktora Mabuze

* Niewiadoma X

* Warszawa wiedziała wcześniej

* Bóg dywersji

Oszczędnością i pracą

Rozmaicie zarabia się na chleb lub ryż powszedni. Podnosi się wraki z dna morskiego, hoduje perły, łowi wieloryby lub wyrabia skomplikowane leki.

Są też jeszcze na świecie ludzie, którzy jedzą... ludzi. A więc odwiedzimy zarówno ludożerców delektujących się móżdżkiem człowieczym, jak i fabrykę mózgów elektronowych. Wszystko dzieje się współcześnie na naszej planecie. Reporter wędruje też na Przylądek Kennedy'ego, aby tam widzieć rozbieg do wielkiego skoku na inne planety, oglądać "tych, którzy poszli do nieba". Rozdział o przedwczoraj i pojutrze.

* Elegia dla wieloryba

* Niewiarygodny Pan Mikimoto

* Oddech słońca

* Spokojna głowa

* Nie graj, Wojtek

* Gdybym był wielkim Panem

* Nie ma pieniędzy - nie ma Szwajcarów

* Na dno i z powrotem

* Ci, którzy poszli do nieba

Śmierć ma tysiąc imion

Zaglądamy do przedsiębiorstwa, w którym się umiera, wstępujemy do zakładu trędowatych, śledzimy przebieg wielkiej epidemii cholery w dalekim "mieście bez kraju", czyli Hongkongu.

* Lepszy niż pies

* Klejnot Korony

* Mur bardzo wysoki

* Tu się umiera

* Ludożercy też ludzie

*   *   *

.

.

Państwowe Wydawnictwo "Iskry", Warszawa 1969 r.

Suma stron: 380. Nakład 30000+257 egz.

Ark. wyd. 18,9. Ark. druk. 23,75+2 ark. wkładek rotograwiurowych.

Druk ukończono w maju 1969 r. Cena zł 28.-

Obwoluta i opracowanie graficzne: Tadeusz Michaluk

Rysunki: Mieczysław Majewski

Zdjęcia: Lucjan Wolanowski

[Opracowanie redakcyjne: Krystyna Goldbergowa]

*   *   *

.

Egzemplarz książki pt. Z zapartym tchem - dedykacja dla Władysława Bartoszewskiego
(5 listopada 1969 r.)
(Fot. Gabinet Zofii i Władysława Bartoszewskich/Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław)